ESTEL SHOW 2017 w Kołobrzegu

Za nami już kolejny, fantastyczny pokaz sztuki fryzjerskiej. Dla wszystkich tych, którzy nie mogli z nami być oraz dla tych, którzy z nami byli, ale jednak chcieliby ponownie przeżyć te wszystkie wspaniałe emocje, przygotowaliśmy poniższą fotorelację.
Musicie nam wybaczyć, jeżeli nasza relacja nie będzie zbyt obiektywni… ale po prostu rozpiera nas duma!

W ubiegły weekend – 21-24 kwietnia.2017 r. – zorganizowaliśmy da naszych Klientów coroczną, branżową imprezę. Estel Show, bo to o mim mowa, tym razem odbyło się w przepięknym nadmorskim Kołobrzegu, w fantastycznym, pięciogwiazdkowym Hotelu Aquarius. Podzieliliśmy nasz event na dwie części. Pierwszego dnia zabraliśmy gości do Koszalina do Bałtyckiego Dramatycznego Teatru. W tym wzniosłym, eleganckiemu klimacie powitaliśmy grupę Rosyjskich stylistów, którzy przygotowali dla nas niezwykły spektakl, a właściwie to Show! bo po prostu inaczej nie można tego opisać.
To było magiczne przeżycie. Rosjanie przenieśli nas w świat fantazji. „Nastroje” mówili o swoich fryzurach, pokazując kolejne odsłony nowych trendów. „Wszystko to nastroje, które należy wyrazić”.
Zaczęło się od kolorów. Andrej Pulin opowiadał o inspiracji wiosną i latem i pokazywał nam nowe, barwne koloryzacje. Opowiadał, że w tym sezonie rządzą przede wszystkim pastele – pudrowe róże, lawendy, turkusy. Te odcienie świetnie sprawdzają się na jasnych włosach. Szalony kolor to jednak nie tylko propozycja do włosów rozjaśnionych. Elena Stepanova pokazała świetną grę kolorów na włosach czarnych – „chodzi o to, żeby zaszaleć z kolorem, dołożyć barwę tu i tam, pozwolić ponieść się wyobraźni i nastrojowi. Kolor powinien przebijać się przez koloryzację, nie tworzyć całości a raczej pokazać różne odcienie w poszczególnych paskach – tak jak różne odcienie pojawiają się w plamie benzyny, w zależności od tego jak padnie na nią światło.
Inną propozycją kolorystyczną na ten sezon są ciepłe kolory musztardy i bursztynu, jako kontrpropozycja dla znanych już i trochę znudzonych miedzianych odcieni. „Nie bójmy się żółtych odcieni” mówi Ekatarina Savannikowa. „Wszyscy chcieliby mieć odcienie zimne, ale to się już przecież nudzi. Teraz pora na ciepłe, żółte bursztyny. Jeżeli wiem, że klientce będzie dobrze w takim kolorze, po prostu nie mówię jej, że to żółty odcień. Mówię – musztarda!”.
Następnie trójka znanych rosyjskich stylistów pokazała nową kolekcję Estel. Podczas defilady modelek Andrej Pulin oraz jego koleżanka z Niemiec – Yvonne Fischer stworzyli na scenie dwie stylizacje inspirowane nastrojem oraz lekkością. W połowie pracy Andrej i Yvonne zamienili się stanowiskami pracy w ten sposób każde pozwalając dopracować swoją stylizację koledze. Te stylizacje to prawdziwy High Fashion! Zresztą – sami oceńcie efekty!
W drugiej części przyszła kolej na cięcia. Damskie trendy przynoszą w tym sezonie ruch we włosach. Fryzura ma być „żywa” i lekka. Męskie stężenia to również lekkość i ruch we włosach. Rosjanie przewidują powrót fryzur z lat siedemdziesiątych – męskie włosy powinny być w tym sezonie nieco dłuższe, z przedłużoną grzywką. Będzie też dużo męskich loków, które – w odróżnienie od loków damskich – mają łagodzić męskie rysy twarzy.
Drugiego dnia przygotowaliśmy dla naszych Klientów seminarium typu look and learn. Odbyło się ono w sali konferencyjnej Hotelu Aquarius w Kołobrzegu.
Seminarium było podzielone na dwie części – jako pierwszy na scenie pojawił się team niemiecko-austriacki – Yvonne Fischer, Chris Meineck, Katharina Graf oraz Desiree Nikolov.
Ich propozycje na ten sezon bardzo nawiązały do tego, o czym dzień wcześniej mówili Rosjanie. W tym sezonie liczy się ruch we włosach oraz odważne kolory pasemek – ponownie pojawił się blond połączony z różem oraz kolory musztardowe.
Niemieckie stylizacje to natomiast inspiracja wiosną oraz kwiaty, naturalne i sztuczne, wpite w fryzury. W tym sezonie pojawi się także bardzo dużo metalowych spinek, wpiętych obok siebie, tworzących w ten sposób błyszczące ozdoby na włosach.
Na niemieckiej scenie pokazały się też bardzo drobne loki nawijane na specjalne pręciki i wyciskane prostownicą.
Następnie na scenie zagościł team polski. Najpierw swoje stylizacje pokazał zespół Akademii Bizzare – w składzie: Antoni Krawczyk, Rafał Krawczyk, Daniel Kaska i Sławomir Zasłonka. To było naprawdę mocne, kipiące testosteronem wystąpienie. Czterech panów na scenie zdominowało publikę jak nikt przed nimi. Pokazali kilka ciekawych cięć a także opowiedzieli o koloryzacjach, które przygotowali przed show.
Oprócz już wspomnianych wcześniej pasteli i musztard zastosowalo też trochę bardziej odważne rozwiązania kolorystyczne. Pojawiły się między innymi intensywnie fioletowe pasemka na blondzie.
Cięcia dalej pozostawały lekkie. Zespół Bizarre wychodzi z założenia, że w tym sezonie kobieta musi wyglądać świetnie, ale nie tak jakby właśnie wyszła od fryzjera. Takie wrażenie trzeba zniszczyć, zastąpić je nienagannym chaosem na głowie.
Daniel Kaska sporo mówił o degażówkach i ich powrocie do łask fryzjerów. Pokazywał jak za ich pomocą dostać się do wszystkich warstw włosów i sprawić, że fryzura będzie wyglądała lekko i naturalnie.
Gwiazdą wieczoru był jak zwykłe nasz Kierownik Działu Szkoleń – Cezary Rosiński. W tamtym roku zademonstrował ART HAT – czyi koło do koloryzacji jego projektu, które zrobiło furorę.
W tym roku sprawił, że ludzie wstawali ze swoich miejsc, gdyż nie mogli uwierzyć w to, co widzą. Pan Cezary wykonał swoją stylizację prawie po ciemku, w blasku czerwonych i zielonych lamp oraz w blasku nowego, świecącego w ultrafiolecie ART HATA. A wszystko to po to, żeby lepiej było widać jego nowy wynalazek –air color hair czyli aplikator do świetlnej koloryzacji, który jako jedyny uzyskuje lekkość, gładkość przejścia praz subtelność koloru jakiej nie da inna koloryzacja. To było dopiero Show!
My jesteśmy pod wrażeniem, a Wy?